532 800 058 dor-diet@wp.pl

Moja pasja- Kocham to co robiĘ

           Wierzę w to, co może zaoferować medycyna, nauka. W dalszym ciągu jestem na etapie „dlaczego?”, więc nieustannie poszukuję odpowiedzi, na pytania, które w świecie nauki piętrzą się jedno na drugim. Wierzę w człowieka, w siłę umysłu, w niekończące się możliwości. Najważniejszy dla mnie jest rozwój, nie umiem stać w intelektualnej poczekalni. Skończyłam cztery fakultety związane z medycyną, w każdym zdobyłam nie tylko wiedzę, ale i doświadczenie. Zawsze wiedziałam, że będę pracowała z drugim człowiekiem i zgłębianie go tylko na jednej płaszczyźnie okazało się niewystarczające….wszystko przez to ciągłe „dlaczego?” :-). Ukończyłam terapię zajęciową, szkoliłam się w ośrodkach interwencji kryzysowej, poradniach dla osób uzależnionych. Pracowałam z człowiekiem niepełnosprawnym intelektualnie, fizycznie. Patrzyłam na ból, umieranie i wzniosłe pokonywanie własnych ograniczeń.  Właśnie wtedy życie stało się  dla mnie prawdziwą, świadomą wartością. Medycyna ratunkowa była kolejnym etapem w mojej edukacji. Nigdy nie zapomnę uczucia, kiedy pierwszy raz brałam udział w reanimacji….nie zapomnę twarzy, krwi, uczucia zwycięstwa i porażki, lejącej się strumieniami adrenaliny, nocnych dyżurów i zmęczenia. Fascynacja fizjologią wpisała się na stałe w moje życie, odkrywanie zależności między skomplikowanymi układami, między ciałem i umysłem, zdrowiem i chorobą zainspirowało mnie do zajęcia się dietetyką. To był mój brakujący puzzel. Coś, co uzupełniło mi obraz człowieka sprawnie funkcjonującego, cieszącego się zdrowiem, potrafiącego uwolnić i wykorzystać swój własny potencjał w każdym aspekcie życia. Bo odpowiedzi na pytania dlaczego chorujemy, dlaczego odczuwamy przewlekłe zmęczenie, obniżony nastrój, dlaczego nie akceptujemy siebie, odnaleźć można właśnie w interpretacji sposobu żywienia.

Lubię biegać, nawet nie uwieżysz ile rzeczy w życiu można po prostu wybiegać:-) Bieganie bardziej od mojego tyłka kształtuje mój charakter. Czuje się silniejsza, lepiej znoszę stres, jestem bardziej świadoma własnego ciała. W bieganiu towarzyszy mi mój Owczar – Rino, mój trener osobisty. Nie ma, że pada, wieje czy rzuca piorunami:-)

Praca daje mi ogromną satysfakcię, uwiebiam spotkania z ludźmi, cieszę się z najdrobniejszych sukcesów moich pacjentów, lubię patrzeć jak ich życie się zmienia, jak zaczynają czuć się dobrze we własnej skórze, jak odzyskują zdrowie. Cieszy mnie wzrost świadomych wyborów, odkrywanie kobiecości, przekonanie się do aktywności fizycznej. Siła mentalna bierze się z siły fizycznej im mocniejsze masz ciało, tym większe masz supermoce, które pozwolą Ci pokonywać trudności w życiu codziennym.

Nie stosuję szablonowego podejścia, w dietetyce nie ma sztywnych zasad, każdy z nas jest inny i ma inne potrzeby, nie ma dwóch osób, które zareagują tak samo na ten sam rodzaj terapii. Dlatego każdego traktuję jak odrębną historię, a rozdział w którym się spotykamy nosi tytuł…” Moc bierze się z talerza” 🙂

POZNAJ MNIE JAKO SPECJALISTĘ I JAKO CZŁOWIEKA

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress