532 800 058 dor-diet@wp.pl

Cellulit na widelcu

Fit your ASS z Dor-diet Czy wspominałam już o przepisie na piękne, jędrne pośladki? Nie? A wspominałam, że cellulitu wcale nie trzeba pokochać? Z reguły nie lubię się powtarzać, ale w tej kwestii zawsze robię wyjątek. Zatem Kochana, wspominałam już o tym, że od jedzenia zależy wszystko co dzieje sie w Tobie. Mój dzisiejszy monolog będzie skupiał sie na Twojej PUPCI. Doskonale wiemy, że jędrność pośladków w głównej mierze zależy od systematycznej aktywności fizycznej. Im jej więcej tym pupcia lżejsza, ot taka zależność. Jednakże nie możemy całkowicie pominąć tu sposobu żywienia. O tyle o ile trening wzmacnia mięśnie pośladkowe, tak właściwie dobrany jadłospis pomaga w redukcji skórki pomarańczowej, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawodniona, poprawia jej koloryt i wpływa na strukturę nadając jej gładkość. Lipodystrofia ( cellulit ) ma różne stopnie zaawansowania, możemy wyróźnić także kilka rodzajów tego zaburzenia. Na początku wspomnę jednak, że cellulit nie jest dziedziczny, tak jak nie dziedziczy sie otyłości. Możemy przejmować predyspozycje, ale one same w sobie nie są gwarantem, że się pojawi. Cellulit powstaje w wyniku zaburzeń metabolicznych, hormonalnych w obrębie skóry właściwej oraz tkanki podskórnej. Nieregularne grudki powstają na skutek nierównomiernego odkładania się adipocytów ( czyli komórek tłuszczowych – cellulit tłuszczowy ), zaburzenia w przepływie limfi i krwi przyczyniają sie natomiast do powstawania obrzękowej postaci lipodystrofii – czyli cellulitu wodnego. Nieregularne jedzenie, żywność wysokoprzetworzona, duża ilość cukru i słabe nawodnienie to gotowa recepta na to, aby nie przepadać za swoją pupcią. Pamiętaj, że w każdym wieku możesz z tym powalczyć. Zachowaj kilka praktycznych zasad, a efekty się pojawią. Oto mój sposób na walkę z cellulitem: dieta z dużą zawartością owoców...

Dieta w nerwicy i zaburzeniach lękowych – o czym musisz wiedzieć, aby wygrać.

Byłam tam… Jeśli chcesz sobie pomóc, musisz wiedzieć, że pierwszym krokiem do procesu zdrowienia jest uświadomienie sobie trzech rzeczy. Po pierwsze, nerwica jest zaburzeniem, które nie powoduje bezpośredniego zagrożenia życia. Po drugie, nerwica nie jest efektem słabej psychiki czy nieumiejętnosci radzenia sobie. I po trzecie – jednym z podstawowych czynników leczniczych, tuż obok psychoterapii i farmakoterapii – jest żywienie. Wszystko co dzieje się w Twoim ciele jest następstwem reakcji chemicznych. Wszystko czego doświadczamy – radość, podekscytowanie, zakochanie, smutek, przygnębianie, lęk – może zostać przedstawione w postaci procesu fizjologicznego. Posłuchaj mnie… Troszkę Cię teraz „odczłowieczę” i skupię Twoją uwagę jedynie na biologicznym aspekcie naszego organizmu. Człowiek jako organizm jest zbiorem reakcji chemicznych, które zachodzą w naszym ciele w każdej sekundzie naszego życia. Jesteś doskonałą „maszyną”, której złożoność i zasady funkcjonowania ciągle jeszcze pozostają w sferze badań, hipotez, domysłów….. Piękne:-) To właśnie sposób zachodzenia reakcji w Twoim ciele, ich wajemny wpływ na siebie decyduje: jaki jest stan Twojego zdrowia fizycznego i psychicznego o Twoich emocjach i zachowaniu, a nawet sposobie myślenia! o postrzeganiu siebie samego i otaczającego świata I teraz, to co dla Ciebie jest emocją, uczuciem – co nadaje Ci wymiar człowieczeństwa. Dla Twojego ciała jest ……reakcją chemiczna Przedstawię Ci to na podstawie schematu generowania LĘKU Faza alarmowa ( bodziec wywołujący strach – w narwicy-ciepłe, niedzielnne popołudnie albo koniecznośc wyjscia z domu, albo w sumie brak bodźca też się kwalifikuje:-) ) ↓ Pobudza podwzgórze do wydzielania hormonu kortykotropowego CRH ↓( oś I) Hormon ten oddziaływuje następnie na przysadkę mózgową, która zaczyna wydzielać hormon adrenokortykotropowy ACTH oraz TSH ↓ TSH pobudza tarczycę do wydzielana hormonów, w skutek czego następuje Przyspieszenie tempa...

Alergia na mleko i nietolerancja glutenu – kiedy wprowadzać do diety dziecka potencjalne alergeny?

  Alergia, nietolerancja, słowa brzmiące dość szorstko i groźnie. Problem dotyczący coraz szerszej grupy dzieci, a nie jedynie obcobrzmiące slogany. Niestety. Alergia na mleko i nietolerancja glutenu to dwa najpopularniejsze tematy pojawiajace się we współczesnej literaturze medycznej i poradnikowej, odnoszącej się do żywienia małych dzieci. Mówi się o tym głośno, temat dzieli poglądowo nie tylko specjalistów, ale i Was, mamy. Mimo to żadne spory, ani zagorzałe dyskusje nie sprawią, że problem sam rozpłynie się w powietrzu, negowanie i umniejszanie jego znaczenia również nie mają takiej mocy sprawczej. Moja propozycja zatem brzmi tak droga Mamo – przeczytaj, poznaj wroga, przemyśl i bądź świadoma. Gluten. W poprzednim artykule wspomniałam o zasadach wprowadzania glutenu do diety naszych maluszków. Odpowiednia pora jest dość ściśle określona i zaleca się jej przestrzeganie. Dlaczego? Gluten jest mieszaniną białek roślinnych występującą w zbożach – przenicy, życie, jęczmieniu i owsie ( w mniejszych ilościach – sprawa nadal sporna ). Oznacza to, że w codziennej diecie przeciętnej osoby jest substancją dość rozpowszechnioną. Występuje w pieczywie, makaronach, mące, ciastach, kaszach i wielu innych ogólnodostępnych produktach. Schemat wprowadzenia glutenu do diety niemowlęcia zmieniał się w przeciagu wielu lat. W latach ’70 XX wieku naukowcy skłaniali się do rozpoczęcia ekspozycji na gluten po 10 miesiącu życia i to przekonanie utrzymywało sie przez bardzo długi okres. Obecnie po przeprowadzeniu bardzo wnikliwych badań, latach obserwacji i wyciągania wniosków uznano, że wcześniejsze wprowadzenie glutenu, w określonym czasie i dawce, zmniejsza ryzyko wystapienia choroby trzewnej – celiaki, która jest poważną i nieuleczalną chorobą przewodu pokarmowego. Mechanizm choroby polega na nieprawidłowej odpowiedzi immunologicznej na obecność glutenu, dochodzi do wytwarzania przeciwciał, które stymulują reakcje zapalne,uszkadzające kosmki jelitowe. Skutkiem...

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress