532 800 058 dor-diet@wp.pl

Dieta w nerwicy i zaburzeniach lękowych – o czym musisz wiedzieć, aby wygrać.

Byłam tam… Jeśli chcesz sobie pomóc, musisz wiedzieć, że pierwszym krokiem do procesu zdrowienia jest uświadomienie sobie trzech rzeczy. Po pierwsze, nerwica jest zaburzeniem, które nie powoduje bezpośredniego zagrożenia życia. Po drugie, nerwica nie jest efektem słabej psychiki czy nieumiejętnosci radzenia sobie. I po trzecie – jednym z podstawowych czynników leczniczych, tuż obok psychoterapii i farmakoterapii – jest żywienie. Wszystko co dzieje się w Twoim ciele jest następstwem reakcji chemicznych. Wszystko czego doświadczamy – radość, podekscytowanie, zakochanie, smutek, przygnębianie, lęk – może zostać przedstawione w postaci procesu fizjologicznego. Posłuchaj mnie… Troszkę Cię teraz „odczłowieczę” i skupię Twoją uwagę jedynie na biologicznym aspekcie naszego organizmu. Człowiek jako organizm jest zbiorem reakcji chemicznych, które zachodzą w naszym ciele w każdej sekundzie naszego życia. Jesteś doskonałą „maszyną”, której złożoność i zasady funkcjonowania ciągle jeszcze pozostają w sferze badań, hipotez, domysłów….. Piękne:-) To właśnie sposób zachodzenia reakcji w Twoim ciele, ich wajemny wpływ na siebie decyduje: jaki jest stan Twojego zdrowia fizycznego i psychicznego o Twoich emocjach i zachowaniu, a nawet sposobie myślenia! o postrzeganiu siebie samego i otaczającego świata I teraz, to co dla Ciebie jest emocją, uczuciem – co nadaje Ci wymiar człowieczeństwa. Dla Twojego ciała jest ……reakcją chemiczna Przedstawię Ci to na podstawie schematu generowania LĘKU Faza alarmowa ( bodziec wywołujący strach – w narwicy-ciepłe, niedzielnne popołudnie albo koniecznośc wyjscia z domu, albo w sumie brak bodźca też się kwalifikuje:-) ) ↓ Pobudza podwzgórze do wydzielania hormonu kortykotropowego CRH ↓( oś I) Hormon ten oddziaływuje następnie na przysadkę mózgową, która zaczyna wydzielać hormon adrenokortykotropowy ACTH oraz TSH ↓ TSH pobudza tarczycę do wydzielana hormonów, w skutek czego następuje Przyspieszenie tempa...

Opowieść o porażce, która zmieniła moje życie.

Dzień dobry pogotowie ratunkowe, w czym mogę pomóc? Moja żona straciła przytomność, proszę przysłać karetkę! Dlaczego światło jest takie ostre? Dlaczego tak bardzo razi, nie mogę patrzeć! A dźwięk? Rozsadza mi głowę. Nie chcę tu być, o co chodzi? Nie mogę wyjść z domu, na zewnątrz wszystko czuję bardziej, mocniej, za mocno. Ci wszyscy ludzie! Jest ich za dużo, za tłoczno. A co jeśli znów coś mi się stanie, czy ktoś mi pomoże? Muszę zostać w domu! Nie mogę oddychać, serce za chwilę wyskoczy mi z piersi, albo po prostu przestanie bić. Umrę. Ja umeram. Teraz. To nerwica somatyczna z napadami lęku panicznego. Ma Pani również agarofobię. Czy superbohaterowie w ogóle na coś takiego chorują? Przecież ja nie mam na to czasu. Narwica jest utratą kontroli na własnym ciałem, myślami. Utrata kontroli jest przerażająca. To totalna porażka. Jak ja mogę być taka słaba, przecież to nie ja! Ja taka nie jestem. Ja jestem silna, konkretna, ze wszystkim sobie radzę, wszystko mam pod kontrolą. Zawsze. Wszystko wokół nagle przestaje być bezpieczne, przestajesz robić rzeczy, które wymagają od Ciebie wyjścia z domu, kontaktu z innymi ludźmi. Nerwica zamyka ludzi w izolacji na lata, czasami nawet całe zycie. Jak dalej robić to co kochasz….pracować, biegać. Jak spotykać się z pacjentami? I nade wszystko jak teraz patrzeć na siebie, co o sobie myśleć? Twój dotychczasowy świat, strefa komfortu, zabezpieczenia rozsypują się w drobny mak. Stoisz bez żadnej broni, a naprzeciwko Ciebie Twój największy wróg, uzbrojony po same zęby….Strach, który ciągle powtarza – stracisz wszystko. Terapia. Sześć miesięcy burzenia i odbudowywania siebie. Nadzieja w beznadzieji. Wzloty i upadki. Bunt i pokora. Inna ja. Jeśli...

Alergia na mleko i nietolerancja glutenu – kiedy wprowadzać do diety dziecka potencjalne alergeny?

  Alergia, nietolerancja, słowa brzmiące dość szorstko i groźnie. Problem dotyczący coraz szerszej grupy dzieci, a nie jedynie obcobrzmiące slogany. Niestety. Alergia na mleko i nietolerancja glutenu to dwa najpopularniejsze tematy pojawiajace się we współczesnej literaturze medycznej i poradnikowej, odnoszącej się do żywienia małych dzieci. Mówi się o tym głośno, temat dzieli poglądowo nie tylko specjalistów, ale i Was, mamy. Mimo to żadne spory, ani zagorzałe dyskusje nie sprawią, że problem sam rozpłynie się w powietrzu, negowanie i umniejszanie jego znaczenia również nie mają takiej mocy sprawczej. Moja propozycja zatem brzmi tak droga Mamo – przeczytaj, poznaj wroga, przemyśl i bądź świadoma. Gluten. W poprzednim artykule wspomniałam o zasadach wprowadzania glutenu do diety naszych maluszków. Odpowiednia pora jest dość ściśle określona i zaleca się jej przestrzeganie. Dlaczego? Gluten jest mieszaniną białek roślinnych występującą w zbożach – przenicy, życie, jęczmieniu i owsie ( w mniejszych ilościach – sprawa nadal sporna ). Oznacza to, że w codziennej diecie przeciętnej osoby jest substancją dość rozpowszechnioną. Występuje w pieczywie, makaronach, mące, ciastach, kaszach i wielu innych ogólnodostępnych produktach. Schemat wprowadzenia glutenu do diety niemowlęcia zmieniał się w przeciagu wielu lat. W latach ’70 XX wieku naukowcy skłaniali się do rozpoczęcia ekspozycji na gluten po 10 miesiącu życia i to przekonanie utrzymywało sie przez bardzo długi okres. Obecnie po przeprowadzeniu bardzo wnikliwych badań, latach obserwacji i wyciągania wniosków uznano, że wcześniejsze wprowadzenie glutenu, w określonym czasie i dawce, zmniejsza ryzyko wystapienia choroby trzewnej – celiaki, która jest poważną i nieuleczalną chorobą przewodu pokarmowego. Mechanizm choroby polega na nieprawidłowej odpowiedzi immunologicznej na obecność glutenu, dochodzi do wytwarzania przeciwciał, które stymulują reakcje zapalne,uszkadzające kosmki jelitowe. Skutkiem...

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress